Podgryzanie rąk

Ten tekst powstał specjalnie dla młodziutkiej bernenki Aishy. Na początku powiedzmy jasno, że podgryzanie rąk przez szczeniaka jest naturalne. Młody pies postępuje z ręką człowieka tak samo jak ze swoimi braćmi i siostrami z miotu. I dopóki psu nie wyrosną stałe zęby, jest to zachowanie całkowicie naturalne, a z wiekiem z reguły mija. Ale jeżeli pies ukończy 3 miesiące życia i dalej podgryza, powinien to być sygnał, że próbuje dominować i coś trzeba z tym zrobić.

Największy błąd ze strony właścicieli to karcenie szczeniaka. Z doświadczenia z Rubikiem wiemy, że karcenie prowadzi tylko do strachu i frustracji, a nie na tym nam przecież zależy. Karcenie w sytuacji gdy szczeniak podgryza ręce nie przynosi żadnego efektu głównie dla tego, że w jego pojęciu on nie robi nic złego. Najwłaściwszą reakcją, która powodowała natychmiastowe uwolnienie ręki z ostrych mlecznych kiełków Rubika w takiej sytuacji było piszczenie lub głośne udawanie, że nas to po prostu boli.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że podgryzanie to także sposób, w jaki szczeniaki bawią się z sobą. Szczeniak nie powinien jednak traktować nas jak swoich współbraci, nawet pod pretekstem najlepszej zabawy, mogłoby to w przyszłości prowadzić do jego dominacji. Niestety, gdy słodziutki szczeniulek szarpie za nogawki, dłonie lub gryzie buty właściciele najczęściej nie reagują. Rubikowi zawsze próbowaliśmy głośno pisnąć w takiej sytuacji, mniej więcej tak jak on, gdy za mocno uszczypnąłby go inny szczeniak z miotu. Rubik pojął w mig, gdzie jest granica zabawy w podgryzanie.

Innym problemem jest podgryzanie mebli, dywanów czy innych przedmiotów. Zachowanie to zazwyczaj wynika z braku ruchu i zajęcia, a najczęściej jest niestety sposobem na odreagowanie stresu spowodowanego samotnością. Mylnie pokutuje w społeczeństwie przekonanie, że to normalne i wynika ze swędzenia dziąseł podczas ząbkowania. To nie prawda. Najprościej w takiej sytuacji zwiększyć dawkę ruchu i odwracać uwagę psiaka, np. zostawiając mu w domu dużo zabawek, gryzaków i skór do gryzienia. Tych ostatnich Rubik miał zawsze pod dostatkiem. I na koniec powtórzę, że karcenie za podgryzanie na nic się nie zda, a co najwyżej utrwali u psa negatywne skojarzenia z gryzionym przedmiotem i może zachęcić go do dalszego niszczenia.

A to właśnie mała podgryzająca Aisha ;)

04 mar 2008 | 4 | metodyka, wychowanie

4 komentarzy do tematu “Podgryzanie rąk”

  1. sebastian -

    Mój labradorek mam biszkopcika ma 3 miesiące i tez podgryza ja myślałem ze jemu się coś stało ale widać jednak to normalne bardzo bym prosił państwa jeżeli znacie miejsca szkoleń psów podajcie link na pewno odpisze podaje swój nr gg;7541308

  2. kasia -

    Bardzo proszę o rade…
    Od 3 tygodni mam u siebie w domu (z ogrodem) psa rasy Labrador. Sunia ma 5 miesięcy, wiec przyjechała do nas w wieku “przedszkolnym” a nie niemowlęcym. Generalnie nie sprawia problemów, ale w nocy wstaje ze swojego kojca i podgryza mi schody… co robić?
    Czy zastosować jakiś spray? Dodam, że w kojcu ma sporo zabawek, skorek i innych, ale ją wyjątkowo interesują schody…

  3. garret -

    Większość niszczycielskiej działalności wynika z nudy i/lub samotności. Jednak jeszcze większy odsetek psów sprawiających problemy, to takie które spędzają noce na dworze, w kuchni, różnego rodzaju pomieszczeniach gospodarczych albo nawet w pobliżu drzwi do sypialni właściciela, ale – co najbardziej istotne – nie wewnątrz…
    Kasiu pytanie jest proste: gdzie Sunia spędza noce?
    Domyślam się, że nie w Twojej sypialni na podłodze…
    Polecam zatem rozdział pod tytułem Tajemnice sypialni z tej książki: Jak być najlepszym przyjacielem psa
    Dowiesz się dlaczego kojec na dole, jak się domyślam, to niezbyt fortunne rozwiązanie dla dorastającego labradora.

  4. Piotrek -

    Witam od tygodnia mam miesięczną suczke labradora.Dziwi mnie że nie reaguje na imie,czy jest za młoda,napiszcie co robić?mmój numer gg 12293657.

Dodaj komentarz