Obroża uzdowa kontrapunkt
Dzisiaj temat trudny często rozbijany o banalne pytanie co jest lepsze: kolczatka, obroża uzdowa a może szelki? Postanowiłem napisać kilka własnych spostrzeżeń o tak modnym, a może raczej wygodnym dla przewodnika rozwiązaniu. Każdemu psu zdarza się być nieposłusznym, szczególnie podczas spacerów. Jako jedno z rozwiązań oferuje się nam obroże uzdowe. Rozwiązanie to pada na podatny grunt nieświadomych laików, bo ciągnięcie na smyczy jest jednym z najczęstszych kłopotów z jakimi spotykamy się na co dzień.
Niestety zapominamy, że obroże uzdowe są narzędziem polecanym do modyfikowania niepożądanych zachowań. A nie narzędziem codziennego użytku. Obroża uzdowa niczym nie przypomina zwyczajnej obroży. Swym wyglądem przypomina ósemkę wykonaną z dwóch kawałków mocnej lecz miękkiej tekstylnej taśmy. Jak łudzi wielu producentów przy wszystkich swoich zaletach produkt nie posiada wad ??? ponieważ pies może swobodnie oddychać, dyszeć, aportować, jeść i pić, nie powoduje bólu, nie dławi, nie powoduje chęci przeciwstawiania się. Hmmm, a moim zdaniem to tylko marketing nikt bowiem nie wspomina, że jak każde narzędzie szkoleniowe może prowadzić do nadużyć. Najczęstszym problemem jest przygryzanie fafli u psów z luźnymi wargami, co prowadzi do zakażeń, jak również przygryzanie języka przy nieumiejętnym “ściąganiu” psa przez przewodnika. Często występuje też nadmierne ścieranie się sierści na kufie, co może prowadzić do grzybic. Co gorsza nieświadomi użytkownicy traktują obrożę uzdową jak gumkę na pysku psa nie pozwalając na swobodne oddychanie i doprowadzając psy go przegrzania zwłaszcza w okresach letnich.
Faktycznie po założeniu obroży uzdowej pies reaguje zupełnie inaczej – lepiej. Sam za jej pomocą uczyłem Rubika kontaktu wzrokowego lub np. oduczałem go wąchania podczas zostawania w warowaniu. Jednak jeśli chodzi o ciągnięcie na smyczy, takie sztuczne powstrzymywanie, siłą lub przez ból zagryzionej kufy może powodować i utrwalać inne kłopoty z zachowaniem psa. Przykład z jakiegoś forum w internecie: “… Kiedy dorastający pies spotyka inne psy, w naturalny sposób chce je poznać. Powstrzymywanie powoduje frustrację, a ta z kolei budzi agresję. Jeśli taka sytuacja powtórzy się kilka razy mamy gotowy problem z psem agresywnym wobec innych psów …”
Z własnego doświadczenia mogę napisać, że jeśli mamy do czynienia z utrwalonym nawykiem ciągnięcia na smyczy sprawy się komplikują. Na pewno zakup i używanie obroży uzdowej nie rozwiąże problemu. Przede wszystkim bowiem trzeba poznać przyczyny takiego zachowania i przyjrzeć się relacji między psem i właścicielem! I choć takie utrwalone ciągnięcie na smyczy to zazwyczaj kwestia przyzwyczajenia, stosowanie jakiegokolwiek sposobu, techniki czy narzędzia bez pracy nad przyczynami zachowania ktoś porównał do wciskania pedału hamulca w samochodzie bez zdejmowania nogi z gazu, co może przynieść więcej szkody niż pożytku.
Obroża uzdowa jest doskonałą pomocą w szkoleniu psa zarówno indywidualnym jak i grupowym, pomaga w opanowaniu niechcianych reakcji spowodowanych np. przez podniecenie, strach, węch czy agresję. Ja w ten sposób oduczałem skutecznie Rubika wąchania wszystkiego dookoła w pozycji leżącej. Dzisiaj dużo osób szkolących psy korzysta z tej obroży do osiągnięcia określonych celów. Jednak proszę pamiętajcie, że osiągnięcie celu nie oznacza korzystania z tego narzędzia na co dzień!
Ale się rozpisałem. Na podsumowanie jedno zdanie. Myślę, że w przypadku psów mających problemy z zachowaniem najlepiej zasięgnąć rady specjalisty, który pomoże wyeliminować przyczyny niepożądanego zachowania. A co najważniejsze nauczy przewodnika właściwych zasad porozumiewania się z psem i stosowania pomocy jaką jest obroża uzdowa.
27 sty 2008 | 3 | metodyka, szkolenie
Tak, tak – daje rade ta obroza
Pamietasz, jak Vasio trenowal z nia na Cytadeli?
Jak siedzial przy mnie z glowa do gory, niczym wyprostowany zolnierz na apelu?
fajnie ze tak się rozpisałeś bo dużo ludzi to kupuje i nadużywa ja również kopiłam tą obroże ale używam tego na razie jako kagańca żeby się nie czepiali w autobusie bo haker nie nawiedzi zwykłego a w tej obroży ma luz
Witam,
Szukam w necie czegoś o obroży uzdowej. Mój 3-letni piesio strasznie się ciągnie, nieraz mam wrażenie, że za chwilę się udusi. Kupiłam szelki, ale na nich z kolei zupełnie nie mogę go utrzymać, zapiera się całą klatką. Zasięgnąwszy rady weta kupiłam kilka dni temu obrożę uzdową. I zaczął się dramat- Bosman najpierw stał w miejscu jak słup, dopiero zwabiony smakołykami poszedł kilka kroków. Przy kolejnej próbie oswajania go z tym wynalazkiem kilka razy na spacerze wpadł w amok, chcąc się go pozbyć, rozdrapał sobie do krwi nos:((( Nie pomogło chwalenie go ani jego ulubione przysmaki kiedy szedł bez prób ściągnięcia sobie uzdy. Sama nie wiem, co robić. Dodam, że poza problemem ciągnięcia Bosiu jest bardzo kulturalnym psiakiem (no może poza skakaniem na gości), nie niszczy niczego w domu, słucha komend, nigdy nie okazywał agresji. Myślałam o szkoleniu, ale pracuję w nietypowych godzinach i ciężko jest mi coś znaleźć. Może ktoś podzieli się swoim doświadczeniem?