Buszujący w zbożu

Życie pędzi, ale w końcu udało nam się wyskoczyć za miasto i sprawić naszemu labradorowi niepojęte doznania. Po jego reakcji zastanawialiśmy się skąd się biorą buntownicy? Psycholog odpowie: cechą życia jest to, że posiadamy dwie moralności: idealną, którą można by wyrazić słowami “tacy powinniśmy być”, i rzeczywistą – “tacy jesteśmy naprawdę”. I tak właśnie zachowywał się nasz Rubik w łanie zboża. Niczym nie skrępowany buntownik, który sam sobie toruje ścieżkę. Zerknijcie na fotki … szczęście malowało mu się samo na pysku.

14 lip 2008 | 1 | na każdy temat

Jeden komentarz do tematu “Buszujący w zbożu”

  1. justyna -

    moja kochana mordka :)

Dodaj komentarz